Zaraz po ślubie wyruszyliśmy w małą podróż poślubną. Było nas pięcioro - Magda w dwóch osobach (Franek w brzuszku), Patryk i my - fotografów dwóch.
Podróż zaczęliśmy jak na podróż przystało na dworcu PKP, a skończyliśmy na lotnisku przy zachodzie słońca, co było po drodze zobaczcie sami!
















